pl en ua
30.03.2017
Amelii, Dobromira, Leonarda
bip.jpg
znaczek_norway2.jpg
rpo1.jpg
kapital.jpg
prow.jpg

prow.jpg
Portal - Sport
Ustrzyckie Archiwum Sportowe
Redakcja: Krzysztof Lachowski
Dodany: 7.09.2012
wyświetleń: 11967
PDF
DRUKUJ


Kontynuujemy tworzenie fotograficznego ustrzyckiego archiwum sportowego. 

Serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców Ustrzyk Dolnych; aktualnych i byłych; do współpracy przy tworzeniu tej strony www dot. archiwum.


MENU: ARCHIWA:

Pan prof. Kazimierz Sojka
Archiwum Bieszczadzkiego Biegu Lotników
Archiwum KS Bieszczady Ustrzyki Dolne
Archiwum p. Ryszard Kargula
Archiwum p. Marian Kabaja i Stanisława Wójcika
Archiwum Sekcji LA MKS Halicz Ustrzyki Dolne
Archiwum Pucharu Bieszczadów w biegach narciarskich
Józef Sudołowicz - narciarz alpejczyk
Niezwykły mecz: Ustrzyki - Lesko, rok 1943
Nasi alpejczycy na zawodach w 1975 r.


Niedawne obchody 60 - lecia Klubu Sportowego "Bieszczady Ustrzyki Dolne były doskonałą okazją do zaprezentowania pierwszych zbiorów galerii z historii klubu a tym samym Ustrzyk Dolnych na niwie sportu.
Cztery z nich prezentujemy poniżej. >>>

Powrót



Bezcenna okazała się kronika Kol. Ryszarda Kargula prowadzona przez ponad 20 lat  doskonale relacjonująca historę KS Bieszczady przez okres ostatniego ćwierćwiecza. Obecnie jest skanowana i niebawem zaprezentujemy ją na str. www. ustrzyckiego archiwum sportowego. Panu Ryszardowi składamy serdeczne podziękowanie. Kilka foto możemy już zaprezentować. Galeria poniżej. >>>

Powrót



Ale oprócz tradycji piłkarskich naszego miasta bardzo znacząco zapisali się w ustrzyckiej historii sportu narciarze biegacze, alpejczycy i lekkoatleci.
Pamiętamy też o biathlonistach, saneczkarzach, skoczkach narciarskich i skibobistach, łucznikach, szachistach, kolarzach szosowych i górskich.
Bardzo znaczącą tradycję miała siatkówka. Do dziś pamiętamy wypełnioną halę liceum kibicami dopingującymi; trenowane przez najwybitniejszą postać ustrzyckiego sportu p. Kazimierza Sojkę; nasze siatkarki.
Wiemy też i o innych uprawianych w Ustrzykach dyscyplinach sportu jak podnoszenie ciężarów, kyokushin karate i inne.

Pamiętamy o wielu trenerach, sportowcach, działaczach i sędziach. Wspominamy kluby sportowe rozwijające różne dyscypliny sportu, a także stowarzyszenia i instytucje, jak np. LZS, TKKF, czy MOSiR krzewiące kulturę fizyczną w miastach i wioskach naszego regionu.

Osobną bardzo ważną rolę w rozwoju sportu w Ustrzykach Dolnych odegrały miejscowe szkoły, począwszy od najstarszych tj. Liceum Ogólnokształcącego (dzisiaj ZSL w Ustrzykach D.) i Szkoły Podstawowej (obecnie  ZSP Nr 1 w Ustrzykach Dolnych) a ZSP Nr 2 - Narciarskiej Szkole Sportowej kończąc.

Chcąc przypomnieć ww.  bardzo prosimy o współpracę i przesyłanie zdjęć, wycinków prasowych dotyczących ważnych wydarzeń sportowych, prezentujących naszych sportowców podczas  przygotowań, obozów sportowych i treningów itp., które miały miejsce w naszym mieście, powiecie i gminie w różnych okresach i czasie, a także przedstawiających zawodników, trenerów, działaczy i sędziów, którzy w tych wydarzeniach uczestniczyli i tworzyli historię ustrzyckiego sportu.

Z przyjemnością zamieścimy również relacje sportowe z ww. wydarzeń oraz charakterystyki sylwetek sportowców i ludzi ustrzyckiego sportu.

My natychmiast te materiały zeskanujemy i zamieścimy w galerii archiwum.

Dużym ułatwieniem będzie przesłanie zdjęć i materiałów emailem:   

Zdjęcia i inne materiały mogą dotyczyć różnych dyscyplin sportu.

Za wszelką pomoc i współpracę serdecznie dziękujemy.

 

Ewentualny kontakt: Krzysztof Lachowski; 013 493 9502 lub 602324019.
Dodatkowe informacje można uzyskać w biurze sportu Urzędu Miejskiego w Ustrzykach Dolnych mającym siedzibę w hali sportowej, ul. 29 Listopada 29 A.

Powrót

 


 


KAZIMIERZ
SOJKA

7 listopada 2008 r. zmarł Kazimierz Sojka
- profesor LO w latach 1955-1989, sportowiec, najwybitniejszy w historii Ustrzyk Dolnych działacz sportowy, wychowawca kadr w narciarstwie klasycznym, alpejskim i biathlonie, trener kilku pokoleń siatkarek i siatkarzy, zasłużony działacz LOK, LZS, SZS.

Pogrzeb odbył się 10 listopada na cmentarzu miejskim w Ustrzykach Dolnych. W tym smutnym obrzędzie uczestniczyli przedstawiciele miejscowych władz z Burmistrzem Henrykiem Sułują, Przewodniczącym Rady Powiatowej Piotrem Korczakiem i Wicestarostą Zygmuntem Krasowskim na czele. Pana Profesora żegnali również przedstawiciele Zarządu Podkarpackiego Okręgowego Związku Narciarskiego z Prezesem p. Stanisławem Nahajowskim, przedstawiciele Koła Łowieckiego "Żbik". Żegnali także absolwenci i uczniowie oraz nauczyciele Zespołu Szkół  Licealnych, którego przez 34 lata był nauczycielem. Na ostatnie spotkanie przybyli także przedstawiciele ustrzyckich zakładów pracy i instytucji, jak również  mieszkańcy Ustrzyk Dolnych,  wychowankowie,  sportowcy, trenerzy, działacze, sędziowie zarówno narciarstwa alpejskiego, biegowego, biathlonu, piłki siatkowej, sportów obronnych i pozostałych dyscyplin, które Pan Profesor rozwijał jako nauczyciel, trener i działacz sportowy.

Pan Kazmierz Sojka urodził się 28.01.1932 roku we wsi Piekiełko w powiecie limanowskim. Ukończył czteroletnią szkołę podstawową w Piekiełku, siedmioletnią w Tymbarku, gimnazjum w Limanowej i Państwową Szkołę Ogólnokształcącą w Ujanowicach. W roku 1952 z łożył egzamin dojrzałości, po czym podjął studia w Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, które ukończył w 1955 roku.
W tym samym roku zgodnie z otrzymanym nakazem pracy stawił się do dyspozycji Kuratorium w Rzeszowie, gdzie młodemu wówczas nauczycielowi zaproponowano pracę w Szkole Ogólnokształcącej Stopnia Podstawowego i Licealnego w Ustrzykach Dolnych.
W ten prozaiczny sposób 15.08.1955 r. miejscowość ta pozyskała zaangażowanego bez reszty w działalność sportową fachowca, który - według opinii mieszkańców Ustrzyk Dolnych - wniósł największy osobisty wkład w rozwój i upowszechnienie w tym mieście sportu.
Pomimo posiadanych kwalifikacji do nauczania wychowania fizycznego oraz przysposobienia wojskowego (oficer WP w stopniu porucznika) dbał o swój rozwój zawodowy przez cały okres swojej pracy. W roku 1960 obronił pracę magisterską we wrocławskiej Szkole Wychowania Fizycznego, a w 1968 roku uzyskał stopień trenera II klasy w narciarstwie i trenera II klasy w piłce siatkowej (po ukończeniu studiów podyplomowych w roku 1980).
Po rozdziale szkół w roku 1963 pracował w pełnym wymiarze w LO. W latach 1958-1964 pełnił również obowiązki kierownika ogniska metodycznego w Ustrzykach Dolnych. W roku szkolnym 1973/74 był kierownikiem Internatu LO.
Przez cały okres pracy nauczycielskiej konsekwentnie walczył o to, aby traktowany drugoplanowo przedmiot wychowania fizycznego uczynić równie ważnym jak inne przedmioty, przekonując i udowadniając jego ogromny wpływ na kształtowanie dyscypliny i postaw moralnych młodzieży. Dzięki zaangażowaniu Pana K. Sojki i Pani J. Geło młodzież LO przez wiele lat zdobywała czołowe miejsca we współzawodnictwie międzyszkolnym na najbardziej usportowioną szkołę województwa. Uczestniczyła w corocznej imprezie „Dzień Sportu�, której współorganizatorem był Pan Profesor.
„Umiał pobudzić, wskazać kierunek, dać przykład i przekonać� - to słowa osób, które go znają.
Większość obiektów sportowych powstałych na terenie miasta to w dużej mierze Jego zasługa. Dzięki osobistemu zaangażowaniu i uczestnictwu młodzieży, której był opiekunem i trenerem, powstały pierwsze w województwie wyciągi narciarskie. Pod kierownictwem swojego nauczyciela młodzież samodzielnie przygotowała strzelnicę sportową, trasy biathlonowe, boisko o nawierzchni asfaltowej (pełniące rolę lodowiska w porze zimowej), brała udział w budowie sali gimnastycznej. W roku 1959 z inicjatywy Pana K. Sojki rozpoczęto budowę tras narciarskich biegowych i slalomowych. Większość prac wykonano dzięki Jego ofiarności i zaangażowaniu zawodników sekcji narciarskich.
Inspiratorski charakter Jego działalności miał niezwykle wysoki walor wychowawczy. Rozbudzenie wśród młodzieży zamiłowań sportowych oraz umiejętne pokierowanie nią przyniosło już po kilku latach pracy wiele satysfakcji organizatorowi ustrzyckiego narciarstwa. Już w roku 1963 na Ogólnopolskich Igrzyskach w Zakopanem Jego wychowanek zdobył złoty medal, a w roku 1967 trzech Jego zawodników uplasowało się w pierwszej dziesiątce na Mistrzostwach Polski. Pod koniec lat sześćdziesiątych sekcja alpejczyków MKS Halicz nie miała sobie równych w województwie rzeszowskim. Lata 70. to pasmo sukcesów sekcji biathlonowej prowadzonej również przez Pana Profesora (I miejsce sztafety chłopców oraz III miejsce sztafety dziewcząt w roku 1970 na Ogólnopolskich Igrzyskach Młodzieży Szkolnej, złoty medal sztafety chłopców w Zakopanem w roku 1977).
Na zawodach centralnych organizowanych przez LOK Jego zawodnicy zajmowali czołowe miejsca, zdobywając wiele medali i pucharów.
Obok pracy trenerskiej z narciarzami, od roku 1968 rozpoczął zajęcia z siatkarkami LKS „Mechanizator� Ustrzyki Dolne. W ciągu kilku lat awansowały one z klasy A do ligi okręgowej, zajmując czołowe lokaty. Walczyły także o wejście do drugiej ligi. Prowadzone przez Niego drużyny siatkarek kilkakrotnie zdobyły mistrzostwo woj. szkół średnich, a także reprezentowały województwo na spartakiadach centralnych.
Pan K. Sojka organizował lub współorganizował liczne zawody na szczeblu rejonu, województwa i kraju (Ogólnopolskie Zawody Juniorów i Seniorów, Ogólnopolskie Igrzyska Młodzieży Szkolnej w Biathlonie). Współpracował (brał udział w sędziowaniu) i pomagał przy organizacji Narciarskich Mistrzostw Świata w Zakopanem, za co otrzymał imienne podziękowanie od komitetu organizacyjnego mistrzostw w roku 1962. Był współorganizatorem kursów na sędziów narciarskich.
Organizował zajęcia sportowe dla nauczycieli, festyny oraz zawody w piłce siatkowej i strzelaniu (drużyny męska i żeńska kilkakrotnie zdobyły mistrzostwo woj. ZNP w piłce siatkowej i reprezentowały zarząd okręgu ZNP w zawodach strefowych).
Jako nauczyciel PO brał czynny udział w ćwiczeniach wojskowych i prowadził letnie obozy przysposobienia obronnego. Był także instruktorem obrony cywilnej i zastępcą kierownika Oddziału OC przy UMiG w Ustrzykach Dolnych.
W roku 1987 przeszedł na wcześniejszą emeryturę, pracując nadal na 1 etatu. W tym okresie swojej pracy prowadził sekcję dziewcząt „Sprawni jak żołnierze�, która w roku 1988 zdobyła mistrzostwo województwa i zajęła I miejsce na zawodach w Krakowie, na zawodach ogólnopolskich w Stalowej Woli w tym samym roku zdobyła brązowy medal, a w roku następnym zajęła IV miejsce.
W roku 1989 Pan K. Sojka zakończył pracę w liceum.

Za wieloletnią działalność i osiągnięcia w pracy zawodowej, wychowawczej i społecznej uhonorowany:
- Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi,
- Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski,
- Medalem Komisji Edukacji Narodowej,
- Odznaką „Zasłużony Bieszczadom�,
- Nagrodą Specjalną Ministra Oświaty i Wychowania,
- Nagrodą Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki
oraz wieloma innymi odznakami i dyplomami.

O Panu Kazimierzu Sojce Prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Narciarskiego w Ustrzykach Dolnych p. Stanisław Nahajowski podczas ceremonii pogrzebowej powiedział:  "Pan Kazimierz to wybitny trener i wychowawca wielu pokoleń narciarzy i nauczycieli WF Ustrzyk Dolnych. Każdy z nas tu obecnych związał nić swego życia z prof. Kazimierzem. Jedni jako uczniowie, narciarze czy siatkarki działacze i sędziowie, inni jako znajomi i przyjaciele. Miałem zaszczyt zaliczać się do tych ostatnich. Kazimierz Sojka w 1955 r. jako absolwent WSWF we Wrocławiu rozpoczął pracę w ustrzyckim LO, mówiąc dokładnie w ustrzyckiej 11 - nastolatce. Jak łatwo policzyć przeżył na ustrzyckiej ziemi 53 lata - to szmat czasu. Czasu tego nie zmarnował. "Przeszedł przez życie czyniąc dobro". Te słowa z Pisma św. jakie odpowiadają postawie życiowej Profesora. Czynił dobro jako wzorowy mąż Alicji i ojciec córki Małgorzaty i syna Macieja, jako trener i działacz. Od prof. Kazimierza rozpoczął się marsz do sukcesów ustrzyckich narciarzy, do budowy tras narciarskich na Gromadzyniu i Kamiennej Laworcie, strzelnicy i trasy biathlonowej na Gromadzyniu. Umiał przekonać ówczesne władze powiatowe do wsparcia swoich planów budowy tych obiektów. wiele tysięcy godz. przepracował wspólnie z młodzieżą przy tych obiektach, które dziś unowocześnione są chlubą miasta i całego Podkarpacia. Miałeś wielki dar zjednywania ludzi, dar tworzenia wizji, która dla wielu z nas wydawała się mało realna. Jako trener umiałeś zachęcać olbrzymią ilość młodzieży do uprawiania sportu. Wychowałeś dziesiątki mistrzów województwa w zjazdach, czterech mistrzów Polski w biathlonie, medalistę akademickich mistrzostw świata w biegach narciarskich. Twoi wychowankowie kończyli akademie wojskowe - są dziś pułkownikami WP kończyli AWF - dziś są pracownikami naukowymi, nauczycielami i trenerami w ustrzyckich szkołach i klubach wychowującymi kolejnych medalistów.  Kazimierz był bardzo skromnym człowiekiem, to co robił uważał, to normalne, że to jego obowiązek. Za swą  wieloletnią pracę był uhonorowany wieloma odznaczeniami i wyróżnieniami sportowymi przez władze wojewódzkie i państwowe. Drogi Kazimierzu, Twoje dzieło żyje nadal, Twoi uczniowie szkolą i wychowują następnych zawodników, są tu wśród nas,  żegnają Cię z żalem. "Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa o Nim pamięć" - powiedział mądry człowiek. Pamięć o prof. Kazimierzu Sojce - wspaniałym człowieku, nauczycielu i działaczu sportowym trwać będzie bardzo długo Po trudach życia spoczniesz w bieszczadzkiej ziemi, pozostaniesz wśród nas obok swej ukochanej żoneczki Alicji, jak o niej mówiłeś i syna Macieja. Żegnaj honorowy narciarzu Ustrzyk Dolnych. Spoczywaj w pokoju! "

Ustrzyki Dolne, 10.11.2008r.

Podczas obrad XXVI sesji Rady Miejskiej w dniu 19 października 2012 r. w sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Ustrzykach Dolnych jednym z pkt posiedzenia będzie nadanie Hali Widowiskowo-Sportowej przy Zespole Szkół Publicznych w Ustrzykach Dolnych imienia Kazimierza Sojki.  

Powrót


Archiwum KS Bieszczady
Zdjęcia z archiwum
Pana Mariana Kabaja
 Zdjęcia z archiwum
Pana Stanisława Wójcika.
   
 Archiwum
KS Bieszczady
 Archiwum
kol. Jacka Bihuna

Powrót


Bezcenna

Kronika kol. Ryszarda Kargula
 

 
Rok 1977 Sezon 1985-86   1988-89  

 

 
Sezon 1990-91   Sezon 1991-92  

Powrót



Archiwum
Bieszczadzkiego Biegu Lotników
Zwycięzcy poszczególnych 24 edycji
Bieszczadzkiego Biegu Lotników
Galeria  
Ponadto:

XIV Bieszczadzki Bieg Lotników - 2001
XV Bieszczadzki Bieg Lotników - 2002

XVI Bieszczadzki Bieg Lotników - 2003
XVII Bieszczadzki Bieg Lotników - 2004
XVIII Bieszczadzki Bieg Lotników - 2005
XIX Bieszczadzki Bieg Lotników - 2006
XX Bieszczadzki Bieg Lotników - 2007
XXI Bieszczadzki Bieg Lotników - 2008
XXII Bieszczadzki Bieg Lotników 2009
XXIII Bieszczadzki Bieg Lotników 2010
XXIV Bieszczadzki Bieg Lotników - 2011
 XXV Bieszczadzki Bieg Lotników - 2012 kobiety mężczyźni



Archiwum Sekcji LA MKS Halicz Ustrzyki Dolne
 
Relacje, galerie z zawodów z udziałem zawodników
MKS Halicz 2009-2012
 
Galerie, foto, migawki 2006 - 2008:

XIV OOM w Bydgoszczy - 27.07.08

Migawki z Mitingu LA - Sosnowiec, 28.06.08r
Trójmecz ITA-ESP-POL w Mediolanie - 2008
Mistrzostwa Polski w Biegach Przełajowych
- KWIDZYŃ 16.03.2008 r.
Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików oraz Międzywojewódzkie Eliminacje do OOM w Biegach Przełajowych - 08.03.2008 Kraków
Halowe Mistrzostwa Polski Juniorów i Juniorów młodszych - 25-27.01.2008 r. - Spała
Mistrzostwa Świata w biegach górskich - 15.09.2007 r. - Szwajcaria
Mistrzostwa Polski w biegach górskich - 21-22.07.2007 r. - Międzygórze
Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w biegach przełajowych - STALOWA WOLA - 31.03.2007 r.
Mistrzostwa Polski Seniorów i Juniorów w biegach przełajowych - BYDGOSZCZ - 11.03.2007 r.
Halowe Mistrzostwa Polski Juniorów i Juniorów Młodszych - SPAŁA 26-28.01.2007 r.
X JUBILEUSZOWY Bieg Niepodległości - Krosno 2006 r.
27. Tek Na Smarno Goro - Słowenia/Lubljana 7.10.2006 r.
Liga młodzików KOZLA - 03.09.2006 Kraków
Mistrzostwa Polski w biegach górskich - 5-6.08.2006 r. - MIĘDZYGÓRZE
Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży - 25-27.07.06 - Łódź
KWIETNY BIEG - 3530 km w 14 dni dookoła Polski - 29.05.06 - USTRZYKI GÓRNE-ARŁAMÓW
Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży WŁOCŁAWEK - 25.03.2006 r
Pozostałe zawody: galerie 2006 - 2008
Relacje, komunikaty z zawodów 2006-2008
Powrót

 


Archiwum Pucharu Bieszczadów w biegach narciarskich:
Archiwum zawiera relacje, wyniki i galerie

- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2012
- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2011
- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2010
- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2009
- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2008
- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2007
- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2006
- Eliminacje do OOM - Puchar Bieszczadów 2005

Powrót

 


Józef Sudołowicz - narciarz alpejczyk

 

 

Pan Julian Balowski (foto p. Juliana) przesłał bardzo interesującą informację o jednym z najlepszych alpejczyków w historii ustrzyckiego sportu Józefie Sudołowiczu.
SUDOŁOWICZ Józek (grał na perkusji z Dziunkiem, Ryskiem Sidorem, Józkiem Balowskim i Haliną Zubal) - w latach 60-tych.
Na zawodach narciarskich na Gromadzyniu "O puchar Bieszczadów" przytrafiła mu się tragiczna historia. Jadąc na nartach dość ostro narty mu "przykantowały" i wytracił szybkość (zdj.1).Chcąc nadgonić utracony czas "zbijał" tyczki przedramionami, aż któraś wyskoczyła przed niego (zdj.2) i wbiła się w śnieg, grubszym końcem w kierunku narciarza. Niestety nie zdążył i grubszym końcem został trafiony w lewe oko-odruchowo wyłamał ją ale część została i tak upadł. Został doraźnie zaopatrzony na stoku(zdj.3.). Nasz kolega Dydak Jerzy zwiózł go na topoganie na wyciąg, skąd karetką odwieziony został do szpitala. Po jakimś czasie wyciągnięto jeszcze kawałki drzewa-oko nie zostało rozbite i prawie nie widział na niego ale dostawał padaczkę... Niestety nie ma go już wśród nas....

Starszych kolegów uprzejmie proszę
o przesłanie informacji uzupełniających sylwetkę sportową Józefa Sudołowicza (mój e-mail: ).
Za informacje z góry dziękuję.
Krzysiek Lachowski

 Powrót

Niezwykły mecz - Autor: Bolesław Baraniecki

   Za czasów okupacji niemieckiej w 1943 roku rozegrany został w Ustrzykach Dolnych potajemny mecz piłki nożnej pomiędzy Leskiem i Ustrzykami. Byłem na nim jako kibic i do niedawna sądziłem, że jestem jedynym świadkiem tego zdarzenia. Wspomniałem kiedyś o tym meczu Januszowi Rabiejowi, który zbiera informacje z historii leskiego sportu. Udało mu się odszukać jeszcze jednego świadka- Mariana Kabaja, leskiego zawodnika z tamtego meczu. Mecz w czasie okupacji? Ktoś powie, że to niemożliwe. A jednak! Wszelkie masowe spotkania, zebrania, organizowanie się młodzieży były przez Niemców surowo zabronione, a tym samym bardzo niebezpieczne. Za wszystko groziły srogie kary: co najmniej wywózka do Niemiec na roboty albo do obozu. A jednak dorastająca młodzież grała w piłkę i miała swoje nieformalne grupy. W Lesku grało się przeważnie na łąkach lub pastwiskach. Wielkość bramki mierzyło się krokami i oznaczało złożonym na czas gry ubraniem. Boisko wyznaczane było przez wielkość pastwiska. Na takim pastwisku w Posadzie Leskiej przy drodze do Jankowiec rozegrano mecz Lesko - Bezmiechowa.
    Między leskimi graczami rej wodził Tadek Bocheński. Pewnego razu, późną wiosną 1943 roku, ktoś dał nam znać, że chłopcy z Ustrzyk chcieliby z leskimi chłopakami rozegrać mecz. Przekazali, żeby przyjechać do nich w niedzielę porannym pociągiem. Tam ustrzyccy zawodnicy będą na nas czekać, rozegramy mecz i zaraz pierwszym pociągiem wrócimy do Leska, Tadek zaczął kompletować zespół. Udało mu się zebrać tylko dziewięciu zawodników. Paru było starszych z przedwojennej "Leskowianki". Prawie wszyscy mieli Arbeitskarty (karty pracy) i Kennkarty (dowody osobiste). Bez nich niebezpiecznie było się poruszać i jechać pociągiem. Ja, Kazek Bielak i może jeszcze ze dwie osoby jechaliśmy jako kibice. Kazek miał kartę pracy, bo pracował w warsztacie mechanicznym u Zwonarza. Natomiast ja pracowałem w Miejskim Zakładzie Elektrycznym.
   Pociąg do Ustrzyk mieliśmy rano. Żeby było bezpieczniej i żeby nie tworzyć grupy, wsiadaliśmy oddzielnie, każdy do innego wagonu lub przedziału. Wsiadaliśmy na stacji Lesko- Łukawica, a niektórzy na stacji Uherce - Tunel.
   Na stadionie w Ustrzykach, przy drodze do Jasienia, czekało już trochę kibiców i piłkarze. Baliśmy się trochę, żeby na stadionie nie było czasem kogoś z policji niemieckiej lub gestapo i żeby nas wszystkich nie wyłapali. Było paru z policji ukraińskiej (Ukrainische Hilfspolizei), ale oni też byli widzami. Od razu rozegra no mecz. Był sędzia główny i sędziowie autowi. Ustrzyckich graczy było jedenastu, leskich- dziewięciu. Mecz Lesko - Ustrzyki, niestety, przegraliśmy 2:3 o przegranej zadecydował w ostatniej chwili strzał z karnego na naszą bramkę. '
   Pamiętałem kilka osób grających w tym meczu po stronie leskiej. Niedawno w rozmowie telefonicznej z Marianem Kabajem przypomnieliśmy sobie, jaki to był wtedy skład leskiej drużyny: Adam Ogonowski (stał w bramce, a pracował w nadleśnictwie) i Marian Jąkubowicz (pracował na poczcie) to byli ci starsi. Z młodszych grali: Tadek Bocheński (szklarz), Władek Weremiński (pracował w sklepie rolniczym), Zbyszek Smarzewski (pracował w mleczarni), Romek Spolski (także pracownik mleczarni), Józek Spolski (szewc) i Tadek Terefeńsko z Bezmiechowej. Najmłodszym z zawodników był szesnastoletni wówczas Marian Kabaj,
   Zaraz po meczu mieliśmy pociąg powrotny. Nie byliśmy zadowoleni z wyniku. Ale nie to było ważne! Cieszyliśmy się, że pod okiem Niemców, jawnie, a po kryjomu, rozegraliśmy praw-dziwy mecz i że nikomu nic się nie stało, że wszyscy wrócili do domów. 

Źrddło: Bolesława Baranieckiego - „Opowieści leskie - z pamięci i z fotografii" (Wydawnictwo BOSZ)
 

Powrót 


Nasi alpejczycy na zawodach w 1975r.:

Na zdjęciach pojawiają się m. innymi:
Barbara Tarnowska (Magura Małastowska - 1975), Małgorzata Sojka, Maria Postołowska, Marek Jędrzejec, Janusz Kowalski, Adam Gil, Maciej Sojka oraz autor zdjęć: Marian Rygiel (Szklarska Poręba - Centralna Spartakiada Młodzieży - 1975).

PDF
DRUKUJ
POWRÓT
ZGŁOŚ
NIEŚCISŁOŚĆ
Wyszukiwarka
rozwiń